| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Martusia
Dołączył: 24 Sty 2008 Posty: 3
|
Wysłany: 24 Sty 2008, 22:41 Temat postu: Dlaczego stanowiska archeologiczne sa pod ziemia? |
|
|
Nie jestem archeologiem, ale mam takie prozaiczne pytanie, wręcz na poziomie dziecka - potrzebuję info na kształcenie zintegrowane - czy może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego osady neolityczne są pod ziemią? Jak to się stało, że dawniej ludzie stąpali po ziemi, a teraz ich domy odkopujemy? W holocenie już nie było żadnego zlodowacenia, co więc spowodowało, że tamten świat jest przykryty? Proszę o naukowe wyjaśnienie! Pozdrawiam.Marta.
Temat wykroczyl poza sam neolit, takze zmienilem nazwe i przenioslem. Max |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zini

Dołączył: 20 Sty 2007 Posty: 30
|
Wysłany: 25 Sty 2008, 9:33 Temat postu: |
|
|
W holocenie nadal trwały (i ciągle trwają) procesy kształtujące powierzchnie ziemi. Niektóre z nich powodują akumulację osadów, a co za tym idzie, przykrywają dawniejsze. Są to np. akumulacja w dolinach rzecznych czy też procesy glebotwórcze, które mają miejsce wszędzie tam, gdzie występuje jakaś roślinność (albo inaczej - nie zachodzą tylko w wysokich górach, jeśli mówimy o terytorium Polski), czyli tam, gdzie ludzie w neolicie zakładali osady. Procesy glebotwórcze zachodzą szczególnie intensywnie na odpowiednim podłożu, np. na lessach, dlatego wyżyny lessowe w południowej Polsce były jak najbardziej odpowiednim (żyznym) miejscem do osiedlenia się dla pierwszych rolników.
Ponadto gdyby zastanowić się, co z takiej osady pozostaje, to poza warstwą kulturową zachowują się jedynie obiekty zagłębione w calec (podłoże geologiczne). Stąd jakby nietrudno przyrodzie przykryć taką osadę :)Może nie ująłem tego za pomocą fachowej terminologii, ale o to mniej więcej chodzi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Martusia
Dołączył: 24 Sty 2008 Posty: 3
|
Wysłany: 25 Sty 2008, 13:35 Temat postu: |
|
|
| Bardzo dziękuję, rozumiem doskonale, jeszcze tylko zastanawia mnie jedna kwestia. Skoro te osady teraz są pod warstwą nadkładu, tzn. że mieszkający tam kiedyś ludzie porzucali swoje domowiska po pewnym czasie, zasiedlając nowe miejsca, stąd tamte osady niszczały, aż znikały całkowicie z powierzchni, tak? A jeszcze jedna sprawa, trochę z innej beczki. Dlaczego dzisiejsze sukiennice krakowskie murowane stoją jakby na dawnych drewnianych? Pod spodem są stare drewniane zachowane krokwie, ale dlaczego są one pod ziemią? Przecież od pewnego czasu na rynku głównym w Krakowie osadnictwo trwało bez przerwy? Proszę o odpowiedź. Marta. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
woozeq
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 61 Skąd: Wrocław(Głogów)
|
Wysłany: 25 Sty 2008, 17:25 Temat postu: |
|
|
Ludzie mieszkający w średniowieczu coby dużo nie pisać nie dbali zbyt o higienę i czystość domów o podwórzu nawet nie wspominając. Wszystkie śmieci, szczątki organiczne były kumulowane i z czasem miasta i grody "tonęły" w śmieciach (delikatnie mówiąc),z czasem poziom śmieci był na tyle wysoki, że rozbierano stare budynki, wyrównywano teren np piaskiem(także oddzielając się od śmierdzących rozkładających się odpadków) i budowano budynek od nowa na tym samym miejscu. i tak np we Wrocławiu (o ile dobrze pamiętam) miąższość warstwy ze śmieciami na rynku jest równa 7 metrom, a w Szczecinie nawet 17m.
Świetnie, opisałem średniowiecze, a tu chodzi o neolit Myślę, że w przypadku tego okresu sytuacja jest identyczna.
Mam nadzieję, że opisałem to jakoś przystępnie  _________________ FIRST, THEY IGNORE YOU...
THEN THEY LAUGH AT YOU...
THEN THEY FIGHT YOU...
THEN YOU WIN... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Max Administrator

Dołączył: 30 Paź 2006 Posty: 605 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 25 Sty 2008, 18:50 Temat postu: |
|
|
| Martusia napisał(a): | | Bardzo dziękuję, rozumiem doskonale, jeszcze tylko zastanawia mnie jedna kwestia. Skoro te osady teraz są pod warstwą nadkładu, tzn. że mieszkający tam kiedyś ludzie porzucali swoje domowiska po pewnym czasie, zasiedlając nowe miejsca, stąd tamte osady niszczały, aż znikały całkowicie z powierzchni, tak? |
Zgadza sie, ludnosc porzucala osady i przenosila sie w inne miejsca, a pozostawnione osady niszczaly. Czesci nadziemne budowli prochnialy i byly rozrzucane przez wiatr. To co pozostalo w ziemi odkrywamy obecnie np. w postaci dolow poslupowych. Sa to negatywy po zaglebionych pionowych belkach stanowiacych rzusztowanie chaty. Najczesniej w chwili obecnej wszystko to jest przykryte kilkudziesieciocentymetrowa warstwa ziemi powstala wskutek procesow omowionych powyzej. Zwykle okresla sie to jako humus. Przykrywa on cala warstwe kulturowa - warstwe obiektow i materialu ruchomego. Obiekty jak np. jamy, odkrywamy jeszcze glebiej. Te juz wowczas byly zaglbione, a przedmioty akumulowaly sie (czy tez byly przechowywane) na ich dnie.
Warto jeszcze zaznaczyc, ze rekonstrukcje bydynkow jakie widzymy w ksiazkach, nie do konca sa podparte archeologicznie, gdyz na podstawie wykopalisk mozemy zrekonstruowac przydenna partie chaty, jej ksztalt, sposob budowy scian, czesc jej zabudowy, a nie mamy mozliwosci zrekonstruowania np. wygladu jej dachu.
| Martusia napisał(a): | | A jeszcze jedna sprawa, trochę z innej beczki. Dlaczego dzisiejsze sukiennice krakowskie murowane stoją jakby na dawnych drewnianych? Pod spodem są stare drewniane zachowane krokwie, ale dlaczego są one pod ziemią? Przecież od pewnego czasu na rynku głównym w Krakowie osadnictwo trwało bez przerwy? Proszę o odpowiedź. Marta. |
W tym wypadku problem narastania "poziomu gruntu" ma zupelnie inne wyjasnienie. Nie sa tego przyczyna procesy glebotworcze, a narastanie kolejntych nawarstwien kulturowych. W przypadku sredniowiecznych miast nie funkcjonuje pojecie wywozenia smieci poza mury miejskie. Te zwykle zalegaly pod nogami. A ze w przypadku glownych ulic czy placow mamy do czyniania wysokim ich uzytkowaniem, tak warstwy te narastaja czasem w bardzo duzym tempie, osiagajac pozniej miazszosc kilku metrow. Problem ten czesciowo ustaje od ok. XIV w. (jak w przypadku Krakowa czy Wroclawia) gdy glowne place pokrywa sie brukiem i wprowadza prawa mowiace o utrzymania czystosci. W wielu miastach relikty takiego narastania warstw mozemy zaobserwowac do dzisiaj. Np. kamienice, gdzie oryginalny parter jest obecnie zaglebiony w ziemie (a czasem wrecz z dwoma poziomami piwnic!), koscioly do ktorych schody prowadza w dol, a w zalozeniu tez byly stawiane ponad gruntem. W przypadku krakowskich sukiennic trzeba zajrzec do opracowan rynku o ktora faze zabudowy chodzi. Obecne sukiennice sa juz kolejna forma zabudowy tego miejsca. Pierwsze z nich stanely zaraz po lokacji Krakowa, w drugiej polowie XIII w., jeszcze przed polozeniem bruku.
Temat schodzi na boczne tory, wiec proponuje go przemianowac i przeniesc. Pozniej przerzuce go do dzialu varia, wiec tam go szukajcie.  _________________ Dobrze wiedzieć: wstawianie obrazkow / linkowanie do Wikipedii / nasze banery.
Forum Archeolodzy.org wspiera inicjatywy promujące archeologię... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Martusia
Dołączył: 24 Sty 2008 Posty: 3
|
Wysłany: 25 Sty 2008, 19:32 Temat postu: |
|
|
| Jestem wielce zdumiona, to są rzeczy, do których aby dotrzeć trzeba pokonać "dzisiejszą barierę oczywistości". Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Marta. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|