| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Max Administrator

Dołączył: 30 Paź 2006 Posty: 574 Skąd: Wrocław (Ostrów Wlkp.)
|
Wysłany: 03 Gru 2009, 23:00 Temat postu: Informacja o znalezieniu skarbu uhonorowana nagrodą |
|
|
Dobra wiadomość płynąca m. in. za pośrednictwem Archeowieści, wymaga nagłośnienia, zwłaszcza w kontekście niektórych prowadzonych tutaj debat. Na blogu pojawiły się już pierwsze komentarze. Sprawa toczyła się długo, ale zakończyła się szczęśliwie. Poniżej oryginalny tekst Wojciecha Pastuszki, a dalej kilka przytaczanych przez Niego doniesień z innych źródeł.
Archeowieści, autor: Wojciech Pastuszka w dniu 3.12.2009.
| Cytat: | Historia pewnego skarbu – epilog. Znalazca dostał 15 tys. zł nagrody
Osiem miesięcy temu napisałem na Archeowieściach tekścik pod tytułem “Historia pewnego skarbu – przypadek pozytywny, choć nie do końca“. Jego bohaterem pozytywnym był Marcin Ziętal, który podczas prac polowych we wrześniu 2008 r. w miejscowości Skiby koło Chęcin zauważył w ziemi kawałki metalu.
17-letni wówczas pan Ziętal niezwłocznie powiadomił o znalezisku archeologów. Okazało się, że była to niezwykle piękna i rzadka brązowa biżuteria kultury łużyckiej sprzed 2700 lat.
- Dzięki świetnemu zachowaniu Marcina, który nie próbował np. czyścić znalezisk papierem ściernym, i jego informacjom mieliśmy możliwość dokładnego przebadania miejsca znaleziska – chwalił wtedy znalazcę doktor Szymon Orzechowski, archeolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Drugim bohaterem pozytywnym był konserwator zabytków, który ekspresowo, bo jeszcze w tym samym miesiącu, złożył wniosek o nagrodę dla znalazcy. Niestety, bohaterem negatywnym okazało się być Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, gdyż wniosek na wiele miesięcy ugrzązł w jego szufladach.
“Gazeta Wyborcza” napisała dzisiaj o finale całej sprawy. Na szczęście takim, jaki być powinien. Ministerstwo przyznało wreszcie znalazcy 15 tys. zł nagrody. Szkoda, że dopiero po interwencji prasy i szkoda, że cała procedura zajęła ministerstwu 14 miesięcy.
W “Historii pewnego skarbu…” pisałem też o konkursie na ekspozycję znaleziska. Wygląda na to, że wygrało Muzeum Historii Kielc, gdyż tam trafiły zabytki. |
Archeowieści, autor: Wojciech Pastuszka w dniu 9.04.2009.
| Cytat: | Historia pewnego skarbu – przypadek pozytywny, choć nie do końca
Nietypowy konkurs ogłosił wojewódzki konserwator zabytków z Świętokrzyskiego. Muzeum, które zagwarantuje lepsze warunki ekspozycji dla cennego skarbu sprzed 2700 lat, dostanie właśnie ten skarb.
Tworzy go 10 ozdób z brązu, m.in. zapinki binoklowate, które służyły do spinania szat, naszyjniki i bransolety. Odkrył go latem ubiegłego roku 17-letni Marcin Ziętal podczas prac polowych w miejscowości Skiby koło Chęcin i przekazał archeologom.
- Dzięki świetnemu zachowaniu Marcina, który nie próbował np. czyścić znalezisk papierem ściernym, i jego informacjom mieliśmy możliwość dokładnego przebadania miejsca znaleziska – chwalił wtedy znalazcę doktor Szymon Orzechowski, archeolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, który badał miejsce odkrycia ozdób. Nie natrafił jednak na ślady cmentarzyska ani osady. Wygląda więc na to, że ktoś zakopał biżuterię w szczerym polu.
- Z pewnością była to dla tamtych ludzi ogromna wartość. Na cmentarzyskach pojedyncze ozdoby spotyka się rzadko, a więc były bardzo cenne. Może był to skarb zbierany przez kilka pokoleń – mówił dr Orzechowski. Jego zdaniem znalezisko należy wiązać z kulturą łużycką.
Kilka dni temu zabytki wróciły do Kielc po konserwacji. I teraz miejscowe muzea mają o nie zawalczyć. Konserwator zdecydował się na konkurs, bo jego zdaniem to zbyt cenne znalezisko, by trafiło do ciemnego magazynu.
Konserwator stara się też o nagrodę dla znalazcy. – Większość takich znalezisk ginie lub jest sprzedawana prywatnym kolekcjonerom, rozkopywane są nawet stanowiska archeologiczne. A zgodnie z prawem powinny one trafiać na przykład do muzeów. Z tego powodu postawa Marcina jest szczególnie godna pochwały – mówi Andrzej Przychodni z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
Niestety, choć wniosek złożył w poprzednim roku, to wciąż czeka na decyzję Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Na podstawie Gazety Wyborczej Kielce oraz portalu echodnia.eu. Pod tym drugim linkiem znajdziecie zdjęcie nieoczyszczonego skarbu.
Wspaniałe zachowanie znalazcy, fajny pomysł konserwatora, by skłonić muzea do eksponowania skarbu i skrajna niekompetencja ministerstwa. Jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe, dlaczego podjęcie decyzji w tak de facto błahej sprawie ciągnie się już kilka miesięcy. Co gorsza wynik ten w żadnym razie nie jest rekordem bezczynności ministerstwa. Ta urzędnicza indolencja kosztuje Polskę całą masę znalezisk, których nikt nie zgłasza. Bo nagrody, choć prawo je przewiduje, tak naprawdę w zasadzie nie są wypłacane. Dziękujemy wam urzędnicy. |
Artykuł o znalezisku z portalu echodnia.eu. Tam także zdjęcie skarbu. Autor: Marek Maciągowski, 30 sierpnia 2008.
| Cytat: | Pod Chęcinami znaleźli skarb
Kilkunastoletni Marcin pomagał dziadkowi przy żniwach, kiedy znalazł naszyjniki i bransoletki sprzed trzech tysięcy lat
Nieznany mieszkaniec doliny niedaleko Chęcin ukrył w ziemi brązowy skarb. Po trzech tysiącach lat znalazł go Marcin Ziętal ze Skib. O znalezisku natychmiast powiadomił archeologów.
Marcin, uczeń III klasy chęcińskiego technikum pomagał dziadkowi Stanisławowi Gurakowi przy żniwach. Nagle kombajn najechał na coś. W głębokiej bruździe Marcin zauważył kawałek starego skręconego drutu. Po pracy wrócił na pole, zagarnął ręką piach i wydobył kilka dziwnych przedmiotów.
- Interesuję się historią, wiedziałem, że to coś bardzo starego. Zabrałem to, co znalazłem do domu.
Marcin razem z wujkiem Marianem Ziętalem sprawdzili w internecie czym może być znalezisko. Przekonali się, że metalowe przedmioty bardzo przypominają cenne zabytki archeologiczne. Postanowili, że taka rzecz powinna znaleźć się w muzeum. Skontaktowali się z dr. Szymonem Orzechowskim z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i przez telefon dokładnie opisali to, co znaleźli.
Cenne znalezisko
- Zorientowałem się, że to może być wartościowe znalezisko i pojechałem do Skib. Zobaczyłem rzecz wyjątkową. Zespół ozdób składał się z 6 naszyjników, dwóch bransolet i dwóch zapinek z koncentrycznie zwiniętego drutu. Pochodziły najprawdopodobniej z przełomu późnej epoki brązu i wczesnej epoki żelaza, czyli sprzed około 3000 - 2800 lat i zachowały się w doskonałym stanie. To rzecz niezwykle rzadka w tych stronach - mówi dr Szymon Orzechowski.
reklama
Podkreśla, że Marcin zachował się bardzo profesjonalnie.
- Nie próbował czyścić ozdób mechanicznie, natychmiast powiadomił archeologów. Zebrał to, co było w ziemi, nie kopał dalej. Dzięki temu mogliśmy zbadać stanowisko w terenie, ustalić czy przedmioty pochodzą z osady, cmentarzyska, czy może zostały zakopane w odludnym miejscu.
Skąd się to wzięło
Stanisław Gurak pozwolił archeologom zbadać pole. Natrafiono na nikłe ślady osady, ale znaleziono jeszcze tylko nieliczne fragmenty naczyń glinianych i część brązowej szpili do spinania szat. Skarb ukryty, więc został bezpośrednio w ziemi w płytkim dole. Czy przed wrogiem, czy może w ochronie przed pożarem?
- Z pewnością była to dla tamtych ludzi ogromna wartość. Na cmentarzyskach pojedyncze ozdoby spotyka się rzadko, a więc były bardzo cenne. Może był to skarb zbierany przez kilka pokoleń - mówi dr Orzechowski.
Dotychczas w okolicach Chęcin na takie znaleziska nie natrafiano. Dokładne badania pozwolą być może na określenie pochodzenia ozdób. Może były one wykonane z lokalnego surowca i wówczas potwierdziłaby się hipoteza o wykorzystywaniu złóż miedzi w Miedziance już w starożytności.
Godne pochwały
Zgodnie z ustawą o ochronie zabytków Marcinowi za przekazanie w stanie nienaruszonym skarbu archeologom należy się nagroda ministra kultury. Wcześniej jednak archeolodzy muszą określić jej wartość.
- To godna pochwały postawa, zasługująca na uznanie. Brązowy skarb jest niezwykle cenny dla nauki, bo to ślad przeszłości. Bardzo często przedmioty znalezione w ziemi nie służą naukowcom, ale leżą gdzieś w szufladach, przepadają, bo nie są nikomu potrzebne. Najlepiej by trafiły do muzeów - mówi dr Szymon Orzechowski. |
_________________ Dobrze wiedzieć: wstawianie obrazkow / linkowanie do Wikipedii / nasze banery.
Forum Archeolodzy.org wspiera inicjatywy promujące archeologię... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
stangret
Dołączył: 19 Wrz 2008 Posty: 9 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 04 Gru 2009, 20:45 Temat postu: |
|
|
Właściwa postawa znalazcy, właściwa decyzja konserwatora lecz wykonanie ze strony ministerstwa i opieszałość biurokracji karygodna.
Miejmy nadzieję, że ten przykład przyczyni się do zgłoszenia większej liczby bezcennych zabytków. _________________ Rzeczy niemożliwe robię od ręki.
Cuda na drugi dzień. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|