Drodzy Forumowicze,

w tym roku mija 10 lat funkcjonowania forum. Późną wiosną 2005 r. pojawiła się inicjatywa i jej pierwszy, prowizoryczny silnik. Kilka miesięcy później była już nowa domena, serwer, system, grafika, pierwsi użytkowcy, którzy założyli konta i napisali wiadomości. 10 lat to dużo i mało. W skali czasu jaką zwykle operujemy jako archeolodzy to bardzo niewiele. Jeśli jednak uświadomimy sobie, że pierwsze polskie portale internetowe powstały w 1995 roku, można powiedzieć, że połowa tej epoki jest także nasza.

Podsumowując ten okres, bo przecież każda rocznica to czas podsumowań, trzeba zaznaczyć, że zaczynaliśmy jako studenci, w niewielkiej grupie, nieświadomi pojawiających się po drodze trudności, zarówno technicznych, jak i tych życiowych na naszej zawodowej drodze. Obecnie jesteśmy w innym miejscu, z inną wiedzą, umiejętnościami, skupiając uwagę na innej problematyce. Przez ten czas zawsze cieszyły nas wszelkie drobne sukcesy. Forum, wśród archeologów, studentów i sympatyków, dość szybko stało się dynamiczną i rozpoznawalną platformą wymiany informacji. Jako Archeolodzy.org patronowaliśmy kilkunastu mniejszym i większym wydarzeniom wspierając je promocją, miejscem serwerowym czy skromnym banerem na głównej stronie. Forum to jednak przede wszystkim Wy! Serdecznie dziękujemy za wszystkie dyskusje, zarówno te bardzo merytoryczne, zawierające wiele mądrych uwag, praktycznych informacji i odnośników, jak i te emocjonalne w tematach budzących większe kontrowersje.

Przed nami nowy etap. Uznaliśmy, że 10 lat to dobry moment zmianę. Nadchodzi dla nas czas intensywnej pracy nad nową formułą, która zastąpi dotychczasową działalność strony. W najbliższych tygodniach forum zostanie zamknięte, zniknie również dostęp do zawartych treści. Z dużą dozą optymizmu patrzymy w przyszłość, prosimy więc - nie usuwajcie odnośnika do Archeolodzy.org ze swoich zakładek.

Serdecznie dziękujemy za te wspólne 10 lat, życząc Wam pomyślności, spełnienia zawodowego i wielu wspaniałych odkryć. Wierzymy, że to nie koniec naszej wspólnej przygody z archeologią.

Archeolodzy.org

Uprawnienia do prowadzenia badan wykopaliskowych
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Varia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Max
Administrator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 609
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 29 Lis 2006, 3:43    Temat postu: Uprawnienia do prowadzenia badan wykopaliskowych Odpowiedz z cytatem

Jak wiadomo uprawnienia do prowadzenia badan wykopaliskowyh uzyskuje sie po 12 miesiacach praktyki wykopaliskowej po zakonczeniu studiow. Okresla to rozporzadzenie Ministra Kultury. Od jakiegos czasu trwaja rozmowy na temat zasadnosci tych przepisow. Jak one działaja? Czy utrudniaja droge do pracy w zawodzie mlodym studentom? Czy kloca sie z zasadami "rownego startu"? Czy tylko, jak w zalozeniu, eliminuja z rynku zlych, zle przygotowanych do pracy adeptow archeologii? Byc moze mielibyscie jakies koncepcje zmiany przepisow?

kilka linkow:

List otwarty PSRP do Ministra Kultury:
http://www.psrp.org.pl/index.php?sub=artykul&id_aktualnosci=767

Interpelacje sejmowe:
http://ks.sejm.gov.pl:8009/iz4/i-tresc/i10173-1.htm
http://ks.sejm.gov.pl:8009/iz4/i-odp/i10173-o1.htm
_________________
Dobrze wiedzieć: wstawianie obrazkow / linkowanie do Wikipedii / nasze banery.
Forum Archeolodzy.org wspiera inicjatywy promujące archeologię...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Michał
Moderator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 323
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 30 Lis 2006, 1:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi sie podoba taka sytuacja. Kazdy praktyki moze odwalic.. miesiac w roku to niewiele.. powiedzialbym ze absolutne minimum. A w tym zawodzie oprocz wiedzy teoretycznej licza sie bardzo umiejetnosci. W tej sytuacji dochodzi do odfiltrowania osob ktore najzwyczajniej w swiecie boja sie pracy. Jesli ktos sie zaprze to odrobi ta praktyke w rok.. ktos leniwy bedzie sie tlukl kilka lat, i jesli mu sie w koncu nie uda to oznaczac bedzie ze to nie jest zawod dla niego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
magda



Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 70

PostWysłany: 30 Lis 2006, 17:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W trakcie studiów mamy możliwośc pracy kiedy tylko czas nam na to pozwoli, więc sadze ze powinno byc to dopisywane do całego czasu naszych praktyk. 12 miesięczny okres praktyk jest moim zdaniem zbyt krótki, zeby samemu brac się na wykop. mnie nasze praktyki wakacyjne niewiele nauczyły, chyba jedynie obsługi chaczki, czy łopaty :/, bo jesli juz sie cos ciekawego znalazlo to nie bardzo mielismy do tego dostepu.przeciez praktyki sa dla nas a nie dla prowadzacych , pomyslcie co by było jakbysmy znalezli szkielet , by przy nim siedziała grupa wybrancow Wink . a pracujac mamy z tym lepsza stycznosc , wiecej sie uczymy i w dodatku nam za to płaca . nie ma to jak przyjemne z pozytecznym Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Judym
Moderator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 248
Skąd: Zgorzelec Świdnica Wrocław Kalisz

PostWysłany: 06 Gru 2006, 23:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uważam, że archeolog bez praktyki to jak marynarz, który nigdy na morze nie wypłynął. Faktem jest, wymóg praktycznego psrawdzenia swojej wiedzy w terenie i umiejętności prowadzenia badań wykopaliskowych powinien istnieć. Jednak powinno sie to zorganizowac tak aby istniała realna szansa zrealizowania teogo wymogu dla kazdego studenta a nie tylko dla wybranych. Skoncentrowałbym się na jakosci odbywanych praktyk a nie na ich ilości. Sami znamy dobrze takich którzy pod względem praktyki mają wyrobione już i nawt 36 miesiecy. ale co z tego jeżlei ich wiedza jest tak naprawdę minimalna bo spędzają czas przede wszystkim przy łopacie.
_________________
"Kiedy umysł śpi, budzą się potwory...."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 12 Gru 2006, 12:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie ma tu wszystkich linków związanych z działaniami Parlamentu Studentów RP.

Celem interpelacji sejmowej było zmuszenie Ministerstwa Kultury do odpowiedzi na list Parlamentu Studentów RP – przez kilka miesięcy MK nie odpowiadało, zatem Parlament Studentów RP doprowadził do interpelacji, – dzięki czemu doczekał się odpowiedzi. Very Happy - Ci to mają sposoby.

Odpowiedź Ministerstwa
http://republika.pl/archeotyszczuk/odp_ministra.pdf

Odpowiedź studentów
http://republika.pl/archeotyszczuk/list_2.pdf

List pozostał bez odpowiedzi...


Treść odczytu środowisk absolwentów archeologii na konferencji OODA Prawo a rzeczywistość w polskiej archeologii.
http://www.archeotyszczuk.republika.pl/absolwent.doc

Na konferencji poruszono także problem "kupowania" praktyk wykopaliskowych - jednym słowem, lewych praktyk wykopaliskowych, takich tylko na papierze, problem ten poruszyły zarówno środowiska absolwentów jak i konserwatorów wojewódzkich.

Wiecie, że w projekcie rozporządzenia było 4 lata? Dopiero w ostatniej chwili ktoś się zorientował, co znaczy w archeologii 4 lata praktyki wykopaliskowej i zamieniono to na 12 miesięcy - tak usłyszałem w tzw. kuluarach.

Rocznie przyjmowanych jest ok. 1000 studentów, jeden archeolog powiedział, że kiedyś (ok. 2000 roku) na jakiejś konferencji uczelnie chwaliły się ile to u nich studiuje studentów (wszystkich lat) i wyszło ok. 4-5 tys. Obecnie jest tak samo albo i więcej. Powstało kilka nowych ośrodków, UW ustaliło poziom na 250 (było 300), ale inni limity zwiększają.

Czy w okalicach Wrocławia nie pobudowali już wszystkich autostrad? Co by było gdyby teraz u was rocznie kończyło archeologię ok 150-200 absolwentów?

Warto podkreślić, że nikt nie wzywał do likwidacji 12 miesięcznej praktyki wykopaliskowej, lecz do wliczenia do okresu "zbierania praktyki zawodowej" także okresu studiów.

Konieczność realizacji praktyki wykopaliskowej jest BEZDYSKUSYJNA !!!

Chodzi o prawo gwarantjące odpowiednie przygotowanie zawodowe, ale jednocześnie pozbawione zapędów korporacyjnych - ograniczających swobodę działalności gospodarczej oraz samorealizację zawodową absolwentów archeologii.

Obecne prawo doprowadziło do zjawiska negatywnej selekcji absolwentów – w zawodzie pozostają - słabi ciułacze praktyk oraz nieuczciwi kupujący praktyki na papierze, najlepsi i najzdolniejszy (także ci uczciwi) rezygnują lub emigrują. To uogólnienie, ale statystycznie tak to wygląda, to jest także moje własne doświadczenie oraz kręgu moich znajomych - absolwentów archeologii. Obserwuję, co kto robi po studiach.
I pamiętam, co mówili jak jeszcze studiowali - głowy pełne marzeń...
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Max
Administrator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 609
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 14 Gru 2006, 2:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hmm.. sam nie wiem jak sie do tego ustosunkowac. Z jednej stropny jestem studentem, mam rozne plany na okres zaraz po studiach i mozna powiedziec, ze te 12 miesiecy troche mi wadzi.. ale z drugiej strony nie sprzeciwiam sie temu. Zle bym sie czul gdyby starsi ode mnie mieli ta praktyke a ja nie. Tak samo pracodawca by na to zwracal uwage. Kolejna sprawa - wliczanie okresu studiow do tych 12 miesiecy.. Hmm.. Te 12 miesiecy po ukonczeniu studiow nie jest raczej robota przy lopacie a jako pracownik techniczny, przy dokumentacji czy rysowaniu.. Poznaje sie troche aspektow prowadzenia wykopalisk, o ktorych nie mysli sie w czasie praktyk studenckich. Spotyka sie z cala logistyka, poznaje sie aspekty prawne, pewne normy prowadzenia dokumentacji. Mysle, ze ten okres 12 miesiedy rowniez jest wiele uczacy. Nie powtarza sie tego co robililo sie przez te 5 lat.. Raczej nie bede sie probowal przed tym bronic. Nie uwzam tez tego rowniez za projekt chroniacy korporacje.. Chroni jedynie srodowisko archeologow przed osobami nie przygotowanymi do tego zawodu.
_________________
Dobrze wiedzieć: wstawianie obrazkow / linkowanie do Wikipedii / nasze banery.
Forum Archeolodzy.org wspiera inicjatywy promujące archeologię...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Michał
Moderator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 323
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 14 Gru 2006, 15:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jesli tylko te praktyki 12 miesieczne polegalyby na rzeczywistej pracy, zamiast na zasuwaniu z lopata, to jest to dobry pomysl. Nie wiem jak to wyglada w rzeczywistosci, moze wypowie sie jeszcze ktos, kogo to dotyczy lub w najblizszej przyszlosci dotyczyc bedzie?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 15 Gru 2006, 13:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kilka słów jeszcze,

Proponuję zastanowić się co by się stało, gdyby wliczyć do praktyk także okres studiów.

1. Liczba archeologów czynnych zawodowo (z uprawnieniami wzrosłaby)
2. Byliby to ludzie młodzi wdrażający nowe (nowoczesne) standardy dokumentacji. Byłby to dobór wartościujący.
3. Statystycznie wzrosłaby jednak także liczba osób nieprzygotowanych do zawodu- na pewno.
4. nastąpiłby wzrost konkurencji na rynku badań archeologicznych - dla jednych dobrze, dla innych źle. (zależy od kryteriów tej konkurencji - standardów badań).

Jak widać wystąpiłyby zarówno pozytywne skutki jak i negatywne.
To spróbujmy zastanowić się, jak te negatywne wykluczyć?

Negatywnym zjawiskiem jest dopływ do zawodu osób nieprzygotowanych, z małym doświadczeniem. Pamiętajmy jednak, że każdy archeolog był kiedyś niedoświadczony, nawet słynny profesor musiał kiedyś zaczynać.

Głównym celem jest egzekucja właściwego poziomu realizacji badań, a nie ograniczenia zawodowe same w sobie. Kluczowe jest, zatem wyegzekwowanie tego właściwego poziomu – wyegzekwowanie od wszystkich (i od młodych i od starych).

Są dwa sposoby na to.
1. Zwiększenie znaczenia oraz skuteczności nadzoru archeologicznego ze strony WKZ.
2. Wdrożenie nowoczesnych standardów badań oraz dokumentacji.

Pierwszego omawiać nie potrzeba, jest to zrozumiałe chyba dla wszystkich. Unowocześnienie standardów badań sprawi, że nie wystarczą same uprawnienia do realizacji badań archeologicznych. Obok uprawnień konieczne będzie także posiadanie odpowiedniego zaplecza – infrastruktury technicznej (sam blok rysunkowy, szpadel i kredki nie wystarczą). Oczywiscie także wiedzy i umiejętności.


To także sprawi, że badania prowadzić będzie nie jeden archeolog, lecz zespół badawczy (co dwie głowy to nie jedna ) Już to znacząco podniesie merytoryczny poziom badań archeologicznych. Same standardy (np. ortofotografia) także stanowić będą gwarancję odpowiedniego poziomu badań jednocześnie źródło do kontroli oraz oceny jakości badań.

Powinno także wprowadzić się procedury przetargowe (nie tylko wobec lukratywnych badań, ale także stanowisk cennych naukowo), podobnie jak w budownictwie.

Firma budowlana startująca do przetargu, składa ofertę zgodnie ze specyfikacją przetargową. Specyfikacja ta określa kryteria wyboru wykonawcy. Cena i czas wykonania jest istotnym elementem, ale rzadko, kiedy przekracza 50% oceny oferty (chodzi także o jakość realizacji inwestycji). Pozostałe elementy to przygotowanie zawodowe kadry (lista realizacji i referencje - kadry), przygotowanie techniczne (spis posiadanego sprzętu budowlanego), doświadczenie firmy (spis realizowanych zleceń, np z ostatnich 5 lat), niekiedy także wadium o odpowiedniej wysokości – gwarantujące, że to nie „firma krzak”. W archeologii tego wymagać musi WKZ.

Gdyby tak było w archeologii, to by było Normalnie, badania posiadałyby odpowiedni standard a do tego ich prowadzenie byłoby opłacalne. Nikt by też nie miał podstaw do stawiania tez, że prywatna archeologia jest upośledzone w stosunku do tej reprezentowanej prze instytucje naukowe (sytuacja mogłaby się nawet odwrócić), w cenie byłaby nowoczesność, zaplecze oraz dobra organizacja pracy.

Ale przecież najprościej wszelkie zło zwalić na absolwentów i studentów archeologii, po co zadawać sobie trud reformy zawodowej oraz rozwoju metodologii badań?

Jeśli prawdą jest, że obecne ograniczenia zawodowe wynikają z potrzeby dbania o odpowiedni poziom przygotowania zawodowego, to konsekwencją liberalizacji prawa będzie potrzeba zmiany standardów badawczych oraz zwiększenie znaczenia nadzoru archeologicznego - choćby w samoobronie środowiska naukowego i zawodowego. Taka liberalizacja może okazać się zatem zbawienna dla zawodu archeologa, zarówno w kontekście finansowym jak i naukowym.

Wielu "starych archeologów" może takich zmian nie przetrwać, wielu młodych - tych słabych także wypadnie z zawodu.
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Max
Administrator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 609
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 15 Gru 2006, 20:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Stysz - masz wieksze doswiadczenie. Ja moge sobie gdybac.. A w ogole.. Rozumiem ze Ty juz masz owe 12 miesiecy za soba? Wink Miales duze problemy z wyrobieniem tej praktyki? Bo obserwuje, ze obecnie bardzo agitujesz do zmian. Wink

Co do samego pomyslu.. Bede nadal podtrzymywal, ze praca jako pracownik techniczny po uzyskaniu mgr troche sie rozni od pracy w czasie studiow (zwykle pracy przy lopacie Confused ). Moznaby to powiedzmy podzielic, zeby tym "pracowtym" troche ulatwic start. Np. Okres praktyki potrzebnej do uzyskania uprawnien moglby podlegac skroceniu do 6 miesiecy jesli dana osoba jako student przepracowala na stanowiskach archeologicznych ponad 6 miesiecy, nie wliczajac to okresu obowiazkowych praktyk. Hmm? Moze byloby najrozsadniej zaczac od takiego ukladu? Broniac sie w czerwcu czy lipcu moznaby juz nastepnej wiosny zaczac samodzielne wykopaliska.

Mozliwe ze mamy troche inne patrzenie na problem, ktory ja poki co bardziej znam z opowiesci. Poza tym to jeszcze chyba zalezy od regionu. Nasze wroclawskie srodowisko raczej szuka archeologow do pracy na wykopaliskach niz ma ich nadmiar. Tym bardziej ze, poki co, troche mozliwosci w bliskich okolicach Wroclawia daje obwodnica - kilkanascie stanowisk, prace caloroczne i plany na najblizsze kilka lat. W sam raz dla absolwentow. I jeszcze jedna istotna kwestia. Na UWr co roku kierunek opuszcza ok 30 osob. w Warszawie pewnie jest to rywalizacja miedzy absolwentami.

Ok. Ustasunkowujac sie do Twojego postu:

Cytat:
Byliby to ludzie młodzi wdrażający nowe (nowoczesne) standardy dokumentacji. Byłby to dobór wartościujący.


Hmm.. wdrazanie nowych standardow.. Tu wydaje mi sie ze problem lezy nie tylko w mlodych.. Z tym powinni wlaczyc obecni 30 latkowie pracujacy juz zawodowo i wychowujacy sie juz w "czasach komputerow". Sama w sobie mlodosc czy "swiezosc" nie zalatwia sprawy. Potrzebne sa fundusze, a druga sprawa.. Na UW pewnie o tym mowiliscie.. Na UWr chyba jest to tylko wzmiankowane. Programami trzeba sie zainteresowac samemu. A instytuty nie maja swoich kopii. Nawet z internetu ciezko czasem cos porzadnego sciagac Confused . W celach poznawczych oczywiscie Wink .

Cytat:
1. Zwiększenie znaczenia oraz skuteczności nadzoru archeologicznego ze strony WKZ.
2. Wdrożenie nowoczesnych standardów badań oraz dokumentacji.


To znowu wymaga zmian ustawy (1) i pewnie spotka sie ze sporym oporem wielu inwestorow (archeoilodzy juz i tak nie sa przez nich lubiani), a druga kwestia bedzie godzila troche w starszych i doswiadczonych badaczy, ktorzy pracuja tymi samymi metodami od 30 lat, a i raczej nie dostosuja sie sami do nowych norm. Owszem, moga wspolpracowac z mlodymi, ktorzy odwala za nich cala robote. Trzeba jednak przyznac, ze byloby to wielce pouczajace takze dla tych mlodych. Moze pojawiloby sie lub bardziej uwidocznilo stanowisko technicznego na wykopaliskach. W praktyce tam, gdzie mialem szanse to obserwowac, kopaniem i podstawowymi pracami zwiazanymi z dokumentacja zajmuja sie studenci a bardziej skomplikowane przejmuja archeolodzy z tytulem prowadzacy badania.

Cytat:
To także sprawi, że badania prowadzić będzie nie jeden archeolog, lecz zespół badawczy (co dwie głowy to nie jedna ) Już to znacząco podniesie merytoryczny poziom badań archeologicznych. Same standardy (np. ortofotografia) także stanowić będą gwarancję odpowiedniego poziomu badań jednocześnie źródło do kontroli oraz oceny jakości badań.


Hmm.. Owszem, co dwie glowy to nie jedna.. Ale i co dwie wypaty to nie jedna.. Wydaje mi sie ze taka sytaucja pozostanie jedynie zalozeniem. Confused Poza tym co my mowimy o nowoczesnych technikach jak na wielu stanowiskach z pochowkami nie ma stalej wspolpracy antropologa, a wiele stanowisk nie ma np. analizy geomorfologicznej.

Cytat:
Powinno także wprowadzić się procedury przetargowe (nie tylko wobec lukratywnych badań, ale także stanowisk cennych naukowo), podobnie jak w budownictwie.


Tak. To wydaje sie oczywiste. I chyba tak po czesci jest (o ile jeszcze nie ma przy tym przekretow). A co do stanowisk cennych naukowo.. Bada to ktos poza instytutami archeologii? Bo chyba wiekszosc prywatnych firm zajmuje sie jedynie badaniami pod inwestycje.

Jeszcze co do nowych norm. Hmm.. Z jednej strony beda pounktowali mlodzi.. Nie ukrywajmy ze mlodzi szybciej lapia mlode technologie, bardziej widza sens ich zastosowania i lepiej sie w tym poruszaja. Ale z drugiej.. Czy to nie jest koporacyjne gdy zazadamy od prowadzacych badania bardzo specjalistycznych analiz i specjalistycznego sprzetu, ktoreo cena przewyzsza mozliwosci malej firmy archeologicznej?
_________________
Dobrze wiedzieć: wstawianie obrazkow / linkowanie do Wikipedii / nasze banery.
Forum Archeolodzy.org wspiera inicjatywy promujące archeologię...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 15 Gru 2006, 23:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, przekracza to możliwości małej firmy i tu właśnie trafimy w sedno tego procesu.

Uwolnienie ograniczeń zawodowych, przy jednoczesnym wzmocnieniu nadzoru archeologicznego oraz wdrożeniu nowoczesnych standardów badań i dokumentacji (na początek przynajmniej odnośnie najwartościowszych stanowisk archeologicznych - po to aby uruchomić proces, a nie zabić) zapoczątkuje proces konsolidacji firm archeologicznych.

Do tej pory większość tzw. prywatnej archeologii stanowili archeolodzy prowadzący własną działalność gospodarczą, takie firmy składają z jednego archeologa z uprawnieniami. W nowej sytuacji opłacalne będzie łączeni sił i tworzenie małych i większych przedsiębiorstw archeologicznych. Takiej firmie łatwiej będzie aplikować o granty naukowe oraz dotacje unijne (ja jako firma z takiej dotacji skorzystałem), także tworzyć zaplecze dla nowoczesnych badań.

Proces ten stanowi zagrożenie dla wielu instytucji naukowych, przyzwyczajonych i korzystających z reglamentacji w archeologii, w interesie tych instytucji jest utrzymywanie zacofania prywatnej archeologii, takie postępowanie pozwala tłumaczyć konieczność utrzymywania praktyk monopolistycznych w archeologii.

Tu nie chodzi o poziom merytoryczny badań tylko o Interes. Gdyby chodziło o poziom merytoryczny to środowiska te nie milkłyby, gdy tylko porusza się temat nadzoru archeologicznego oraz standardów archeologicznych, które odpowiadałyby XXI wiekowi.

Na dowód tego podam, pewien link: http://www.iaepan.edu.pl/gw.html

Osobiście prowadzę działalność gospodarczą, zajmuję się trójwymiarową dokumentacją zabytków oraz badaniami z zakresu tzw. antropologii wirtualnej. Stwierdzenie, że prywatne firmy stanowią zagrożenie dla dziedzictwa kulturowego jest dla mnie obraźliwe.

Obecne działania Ministerstwa Kultury: powrót WKZ pod Ministra Kultury (wzmocnienie roli WKZ – teraz podlega pod wojewodów, uporządkowanie kwestii przetargów pod badania autostradowe, stanowi początek przemian w archeologii - miejmy nadzieję.

Przeciwstawiona została sobie wizja archeologii reglamentowanej [/b[b]](monopolu wybrańców) wizji archeologii konserwatorskiej (rynkowej).

Model konserwatorstwa rynkowego doskonale funkcjonuje w dziedzinie ochrony i konserwacji dzieł sztuki oraz renowacji i rewitalizacji zabytków architektury – tam ani ASP, ani wydziały architektury nie żądają wyłączności na np. renowację elewacji Pałacu w Wilanowie. Nikt też tam nie mówi, że firma prywatna (kamieniarska) zajmująca się renowacją zabytkowych pomników na cmentarzu, stanowi zagrożenie dla dziedzictwa kulturowego!!! Takie stwierdzenie, to dla mnie skandal - i to mówią profesorowie?

Piszę o tym wszystkim, po to aby nie postrzegać kwestii uprawnień zawodowych wyłącznie w kategorii sprawy młodych. Trzeba na to patrzeć całościowo. To jest korporacjonizm w czystej postaci.

Co do mnie, osobiście nie posiadam uprawnień zawodowych i w obecnej sytuacji nie mogę sobie pozwolić na takie praktyki terenowe – to jest właśnie ta negatywna selekcja.
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Michał
Moderator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 323
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 16 Gru 2006, 2:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do laczenia sie tych wielu firm w wieksza, byloby to pozytywne zjawisko. Niektorzy moga byc przeciw korporacjom, ale jednak zyjemy w panstwie kapitalistycznym. Liczy sie zarabianie pieniedzy. Dlatego tez z perspektywy osob finansujacyh badania archeologiczne (dajmy na to firma budowlana robiaca wykop w celu stworzenia piwnic), stworzenie kilu konkurencyjnych firm jest jak najbardziej korzystne. Np. we Wroclawiu mamy obecnie Akme - prywatna forme zajmujaca sie miedz yinnymi archeologia, oraz Uniwersytet. Do tego wiele mniejszych firm, glownie jednoosobowych. Wiekszosc inwestycji jest prowadzonych przez te dwa podmioty. Wiadomo ze pracownicy obu instytucji/firm, znaja sie miedzy soba. Nikt przeciez nie zabroni wykladowcy jednoczesine pracowac w firmie archeologicznej. Moze do doprowadzic np. do zmowy cenowej. Z perspektyey pracownikow obu firm jest to idealna sytuacja, gdyz maja stale, niezaburzone zrodlo dochodow. Tymczasem firmy budowlane bylyby zmuszone do placenia wciaz tej samej ceny. Polaczenie mniejszych firm stworzyloby konkurencje, co doprowadziloby do spadku cen i jednoczesnie zwiekszenia jakosci badan. Wtedy dopiero moznaby probowac wprowadzic na szersza skale nowe metody badawcze. Poki co firmom bardziej sie oplaca prowadzic badnaia za pomoca szpadla i haczki, niz przy uzyciu nowoczesnych metod, gdyz 99% sukcesu przy przetargach to ich CENA.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cleomayhem



Dołączył: 30 Lis 2006
Posty: 138
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 16 Gru 2006, 12:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zacznijmy od początku. We Wrocławiu z tego co wiem, wykopaliskami zajmują się dwie prywatne firmy /Acme i Niegoda/, Uniwersytet oraz IAE PAN. Jeśli chodzi o wykopaliska, to standardy znacie i nie będę ich tutaj komentować.
Jakiś czas temu nasunął mi się też pomysł stworzenia prywatnej firmy archeologicznej /chyba każdemu coś takiego świtało w głowie/. Firmy, która prowadziłaby nowoczesne badania, dokumentację itp. Firmy, która prowadziłaby uczciwe badania /nie "stawiając kołka arowego pośrodku obiektu" itp. więcej przykładów nie będę wymieniać, bo mogę mieć z tego tytułu nieprzyjemności/, za uczciwe pieniądze - zarówno dobrze płacąc pracownikom fizycznym, jak też nie robiąc inwestora w balona.
Tu pozostaje problem dyskusji. Niestety jak na dzisiejszy stan rzeczy taka firma nie ma prawa bytu. Bo, żeby zrobić porządne badania, potrzebne są pieniądze. I to nie małe. Potrzebny jest sprzęt - drogi sprzęt, potrzebne są także pieniądze na publikację - bo co z tego, że się przeprowadzi badania- trzeba je jeszcze opublikować.
Jest tego jeszcze więcej. I wiadomo wszystko rozbija się o kasę. Bo inwestor wybierze firmę, która zrobi to za mniejsze pieniądze, w krótszym czasie. Nie zależy mu /inwestorowi/ na jakości tych badań, ma on tylko do spełnienia pewne normy prawne i tyle.
Także żegnajcie marzenia. Swoją drogą wszystkie firmy zakładane przez studentów upadały. Pewnie już wiecie dlaczego. I niestety ja również, ze swoim idealistycznym podejściem do archeologii niewiele zdziałam na tym polu.
_________________
...Homo sum, et nil humanum ame alienum esse puto
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Michał
Moderator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 323
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 16 Gru 2006, 19:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozumiem Cie.. kazdy ma idealistyczne podejscie, chcielibysmy aby wykopy wygladaly idealnie, aby nie liczyc sie z nikim i z niczym, byleby przeprowadzic jak najlepiej eksploracje stanowiska..

Niestety, ale pieniadze sa najwieksza bariera. Mysle ze nawet gdybysmy pracowali hobbystycznie po kosztach, przeprowadzajac wykopaliska najwyzszej jakosci, i tak bysmy nie wyrobili. Chyba ze bys wygrala w totka i do konca zycia przeprowadzala wykopaliska chetnym za darmo Smile.

Inna sprawa jest fakt, ze jak ktos buduje sobie sklep w centrum miasta to coz.. obchodzi go co archeolodzy wykopia w miejscu pod fundament? Nie, jeszcze sie denerwuje ze opozniamy mu inwestycje..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
fetor



Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 4
Skąd: Opawa

PostWysłany: 17 Sty 2007, 8:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

te 12 miesieczne praktyki sa napewno potrzebne bo możemy sprawdzic i zastosowac w praktyce to czego sie nauczylismy( a przynajmniej wydasje mi sie ze tak to powinno byc) fakt ze nasze praktyki obowiazkowe powinny moze trwac wiecej ale z i tak mozna na nich sie duzo nauczyc(chyba ze ktos ma nastawienie ze musi je tylko odpieprzyc zeby mu dali spokoj to sprawa ma sie inaczej) magda pisze ze sie tylko haczki czy lopaty nauczyla obslugiwac hm no coz na moj gust to tez jest potzrebne a wydaje mi sie ze mielismy mozliwosc nauczenia sie takze innych rzeczy(chyba zeto znowu jakiejs grupki wybrancow dotyczylo twoim zdaniem)a co do zachwytow ile sie mozna nauczyc pracujac gdzies to ja mam troche odmienne zdanie bo na moj gust to tam tez raczej zaczyna sie od fizolskiej roboty(chyba ze takie wszyscy zrobiliscie wrazenie na czystym ze wam wykop we wladanie oddali i wszystko tam sami robiliscie) dla mnie nie ma az tak duzej roznicy pomiedzy grzebaniem pedzelkiem haczka czy kopaniem lopata wsztstko jest potzrebna az ze przy nie ktorych rzeczach trzeba sie troche zmeczyc to co z zycie i taki zawod
_________________
bogowie ze mna chuj z wami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 8

PostWysłany: 25 Sty 2007, 15:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak na marginesie dyskusji mam małe pytanie tzw. organiczne:

1.Jak wygląda obecnie sprawa uzyskiwania uprawnień - kto to potwierdza i jak to wygląda? Czy to jest jakieś pismo od konserwatora, którym się później należy legitymować? Czy pierwsza decyzja pozwalająca na pokierowanie samodzielnymi badaniami?

2.W jaki sposób udowadnia się praktykę terenową - czy to może być kopia umowy zlecenia, delegacji, tekst sprawozdania z badań? Co jeśli pracodawca was nie lubi i nie chce wstecznie dać potwierdzenia uczestnictwa w badaniach?

3. Po jakim czasie bezczynności zawodowej traci się uprawnienia?

4. Jakie są możliwości odwoławcze od nieprzyznania uprawnień lub cofnięcia uprawnień? Sąd administracyjny?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Varia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB, map.
Archeolodzy.org © 2006-2016
Archeolodzy.org - forum miłośników archeologii.
Słowa kluczowe: archeologia, archeologia polski, archeologia powszechna, archeolodzy, forum archeologiczne, usługi archeologiczne, nadzór archeologiczny, archeo, wykopaliska, praca dla archeologów, praca, nadzory archeologiczne, pracownik techniczny, rysownik, epoka żelaza, epoka brązu, okres latenski, paleolit, mezolit, neolit.